PDA

Zobacz pełną wersję : OPERCJA śCIęGNA PROSTOWNIKA PALCA DłONI



25-06-07, 18:05
Potrzebuje pomocy jestem 3 tygodnie po operacji ścięgna prostownika palca V ręki prawej i................palec jest sztywny?nie zgina się wogóle .Przez 10 dni po opercji nosiłam szyne w 10 dobie zdjęto mi ją i szwy czyli jestem 2 tyg bez uniruchomienia .Mam założony aparat BUNNEL11A nie mam zleconych rehabilitacji mam sama naciągać palec ale on strasznie boli co robić czemu palec jest sztywny i wogóle nim sama nie mogę ani drgnąć? :cry: :cry: :cry:

25-06-07, 19:26
proponuje wizyte u fizjoterapeuty ktory opracuje miesnie manualnie oraz pokaze w jaki sposob najlepiej samodzielnie pracowac nad ruchomoscia.

25-06-07, 19:59
jeśli mogę zapytać czy zna Pan takie przypadki jak mój czy może zdarzyć się tak że palec już nigdy się nie będzie zginać?

25-06-07, 20:48
nigdy się nie będzie zginać?

nie sadze by tak mocne slowa byly wskazane ;)

jesli stawy nie byly uszkodzone nie powinna sie Pani martwic

gdybym mogl zbadac reke powiedzialbym wiecej niestety nie da sie przez net

25-06-07, 22:47
Dziękuję Panu za odpowiedź na razie widze to czarno :roll: palec jest twardy,spuchnięty i nie chce się zgiąć ale to dopiero 3 tyg po opercji odbyła się ona w Trzebnicy więc myśle że byłam w dobrych rękach dziękuję i pozdrawiam :DP.S Czy sądzi pan że aparat BUNNEL11A załtwi sprawe jeżeli chodzi o rozciągnięcie ścięgna?

27-06-07, 21:32
Czy sądzi pan że aparat BUNNEL11A załtwi sprawe jeżeli chodzi o rozciągnięcie ścięgna?

bierne rozciaganie nigdy nie bedzie tak dobre jak czynne

http://platek.pl/zaoport/rin/pic14.jpg

czy aparat zalozony jest w ten sposob?

28-06-07, 23:51
jeśli mogę zapytać czy zna Pan takie przypadki jak mój czy może zdarzyć się tak że palec już nigdy się nie będzie zginać?

ja niestety znam takie przypadki. Bardzo wazna jest indywidaulna rehabilitacja, mozliwie jak najszybciej.
Powinnas tez starac sie zmniejszysc opuchlizne - to bardzo wazne. Z domowych sposobow mozesz stosowac naprzemienne cieple i zimne kapiele dloni. Mozesz tez sprobowac pic herbate z pokrzywy,najlepiej swiezej - niektorym to pomaga zmniejszyc opuchlizne.
Ale indywidualna praca z terapeuta jest bardzo wazna, powinnas tez miec szczegolowe instrukcje jakie cwiczenia mozesz robic, a jakich nie.

29-06-07, 11:09
Witam co do aparatu bunnell jest założony w taki właśnie sposób i co czy to coś da?Lekarz z Trzebnicy kazał w nim na siłe mi zginać palec przy pomocy drugiej ręki ale to okropnie boli i mam wrażenie że palec zaraz pęknie robie to już przez dwa tygodnie i sama nie wykonam nim żadnego ruchu zgina się tylko w tym zgięciu zaraz pod paznokciem czyli to 1sze zgięcie od góry środek jest spuchnięty ,twardy i boli a w aparacie jeszcze bardziej boli nie wiem co robić mój lekarz jest na urlopie i kazał mi przyjechać ok 20 lipca boję się że znowu będzie potrzebna operacja .Dziwi mnie to że ten lekarz nie zlecił mi rehabilitacji tylko ten aparat czy jest na tyle cudowny aby wyleczyć mnie?Do 22 lipca jestem na zwolnieniu a co póżniej jak wrócić do pracy z takim palcem bo nie zapowiada się na jakąś zmiane.Mam dopiero 24 lata i nie chcę mieć takiego palca jak tylko gdzieś nim zachacze to boli przez 15 minut :cry: :cry: :cry:

29-06-07, 11:16
A co do rozpoznania przed operają w palcu nastąpiła destrukcja i pełna niewydolność torebki stawowej i wiązadeł stawu międzypaliczkowego bliższego oraz zmiany malacyjne chrząstki stawowej nasad stawu.Nastąpio uszkodzenie pasma centralnego z przeskakiwaniem pasma bocznego.

29-06-07, 20:20
i to wlasnie pasmo centralne bylo zreperowane?
W jaki sposob tak zalatwilas palec? A moze cierpisz na na chorobe reumatyczna?
Napisz cos wiecej...
Moze powinnas miec specjalna rekawiczke albo chociaz uciskowy bandaz elastyczny na palec (sa takie specjalne, malutkie) zeby zmniejszyc obrzek, bo im dluzej utrzymuje sie obrzek, tym gorsze rokowania na odzyskanie ruchu, bo w tkankach zachodza nieodwracalne zmiany. A juz w przypadku dloni zwalczanie obrzeku to jest naprawde najwazniejsza sprawa.
Moze pomogly by ci tez zabiegi z ultradziekow i lasera - zmniejszaja bol i poprawiaja gojenie.
Poza tym nie bardzo rozumiem dlaczego masz zalozony aparat wyprostny. Czy chodzi o odciazanie zreperowanego sciegna? i tez nie wiem dlaczego masz zginac palec w aparacie.
No ale nie znam twojej historii, ani nie wiem co dokladnie zrobiono, wiec nie moge ci dac zadnej konstruktywnej porady przez internet. Widzisz sama, dlonie sa tak strasznie skomplikowane , powinnas isc do specjalisty i byc pod regularna kontrola.
Aparat niestety nie ma nic do zgiecia, jego funkcja jest utrzymanie wyprostu palca. Jak dla mnie to absolutnie szokujace, ze musisz czekac na kontrole tak dlugo, lepiej idz prywatnie jak ci zalezy.

29-06-07, 20:32
aha i jeszcze o czyms pomyslalam - moze doszlo tez do uszkodzenia "volar plate" - nie wiem jak to sie po polsku nazywa - plytka dloniowa chyba? to jest takie sciegniste pasmo lezace pod srodkowym stawem palca, ktore oddziela staw od sciegien zginaczy. Jego wlokna mieszaja sie z torebka, wiec jesli uszkodzilas torebke, to jest to wysoce prawdopodobne. Gdy ta plytka jest uszkodzona, bardzo trudno jest zgiac palec, czasami jest to niemozliwe, szczegolnie jesli nie stosuje sie od razu odpowiedniego postepowania - najlepsze sa ultradzwieki i laser stosowane razem jedno po drugim, codziennie, do tego duzo terapii manualnej. Ale i tak jest ciezko...
Moze wydaje ci sie, ze jestem troche pesymistyczna, ale naprawde sporo takich problemow widzialam i wiem, ze jest bardzo trudno odzyskac zgiecie, jesli nie zacznie sie od razu bardzo intensywnej terapii.

29-06-07, 20:39
Gdy byłam z psem na spacerze w grudniu pociągnął mnie i smycz przejechała po palcu po kilku dniach powstał obrzęk i zaczęło to miejsce ropieć zrobiło się zakażenie brałam antybiotyk palec usztywniono szyną po zdjęciu jej coś w nim przeskakiwało sprawiając ból i.............dopiero po długim czasie rozpoznano co to jest a przeszłam przez wielu specjalistów i mam to co mam.Aparat ma oszczędzć prostownik palca bo było to ścięgno prostownika nie wiem co robić skóra już dawno się zagoiła ale obrzęk pozostał no i nie chce się zgiąć ten palec........tak to pasmo było reperowane

29-06-07, 20:42
a jaki mialas zakres ruchu przed operacja?

29-06-07, 20:45
jak zginałam palec to było nawet widać jak pod skórą coś przeskakuje na zgięciu a w pracy szczególnie jak coś np.podnosiłam to powstawał obrzęk i bolał przy zginaniu aczkolwiek się zginał

29-06-07, 21:48
aha, wiec jednak sie zginal calkowicie. To dobrze, to w takim razie to nie plytka, wiec nie jest tak tragicznie.
W takim razie bol przy zginaniu na pewno w duzej mierze spowodowany jest obrzekiem. Musisz sie go pozbyc. Trzymaj reka podniesiona jak sie da, dlon powyzej serca (np jak siedzisz, to reka na poduszcze)
Bierzesz jakies srodki przeciwzapalne?
I Capenera nosisz caly czas? mozesz go sciagac w ogole czy nie?
i z ta pokrzywa to bylo na serio, jest bardzo dobra...nie wiem dlaczego ale wlasnie szczegolnie dobrze dziala na rece

- Jesli mozesz sciagac aparat to proponuje masaze kostka lodu opuchnietych miejsc przez dwie minuty albo zanurzanie reki w zimnej wodzie, nastepnie zanurzenie dloni w cieplej wodzie na dwie minuty. Powtarzaj to po 3 razy, nawet co dwie godziny (rana po operacji juz ci sie zagoila?). To pomoze poprawic krazenie.
-teoretycznie moglabys tez masowac palec jesli mozesz zdjac aparat (drenaz limfatyczny) ale lepiej by bylo zeby ktos ci pokazal zebys nie narobila wiecej problemow
no i ruch, ruch jest potrzebny, ale nie wiem co ci powiedziec, skoro kazali ci zginac biernie w capenerze. Troche mnie to dziwi, bo nigdy o tym nie slyszalam, zreguly robi sie ruch aktywny, bo jest wazniejszy, oczywiscie na poczatku tylo pewne ruchy i w pewnych zakresach, no ale zalecenia twojego chirurga co do ruchu sa niestety wyrocznia, bo to on operowal.

29-06-07, 22:58
jak zwylke Nimfa wyczerpala temat.

rowniez watpie w koniecznosc noszeniqa teg aparatu :roll: tym bardziej ze lekarz kazal ci zginac na sile.

proponowal bym zaczac rozciaganie od lekkiej trakcji czyli delikatnego naciagania palca w osi dugiej [to rozluzni torebki stawowe dzieki czemu latwie bedzie wykonac ruch] (najlepiej zeby ci ktos to pokazal) oczywiscie wsazystko powinno byc mozliwie bezbolesne

30-06-07, 09:32
ok dzięki za pomoc aparat nazywa sie BUNNELL11A i mam go nosić cały czas oprócz nocy ale czasami i tak go ściągam bo boli mnie palec w nim na maxa :? ruch w tym aparacie jest czynny a wyprost bierny ma to na celu oszczędzać prostownik zginam palec na siłę drugą ręką ale mam wrażenie że pod skórą jest deska :) ta opuchlizna jest twarda i ma kolor fioletowy :cry: skorzystam z Waszych rad na pewno a jak tylko wróci mój lekarz z urlopu to od razu pojade do niego[jestem z Głogowa]aha co do skóry rana się już zabliżniła dzięki jeszcze raz pozdrawiam

30-06-07, 09:37
i nie biore żadnych leków przeciwzapalnych :?: :!:

03-07-07, 15:56
Wiatm,

Sam mialem podobny problem. Przeciete sciegno prostownika palca wskazujacego. Przeciecie bylo na wysokosci polowy dloni. Po rekonstrukcji nie moglem zgiac ani wyprostowac palca bo sciegno przyroslo do skory w miejscu zszycia. to sie czesto zdarza. Tak sie mocowalem z jego naciagnieciem ze jedno pasmo naderwalem. poszedlem na operacje korekcyjna. Rozcieto zrost i uzyto specjalnej tulejki do zapobiegniecia kolejnym zrostom. Tulejka po jakims czasie sie rozpuszcza. Wazne kto robi operacje. Ale w wypadku mocnych zrostow jest ona nieodzowna.

Polecam konsultacje z dr.Tomaszem Matuszewskim w Warszawie jeden z najlepszych specjalistow od reki.

Pozdr.

Tomek

08-07-07, 22:32
DZIęKI TROCHę SIę PODłAMAłAM ALE CZUJE żE U MNIE TEż TAK BęDZIE BO PALEC ANI DRGNIE A MINął JUż MIESIąC POZDRAWIAM

09-07-07, 13:17
Mam Tomku do ciebie jeszcze pytanie jak rozpoznano to u ciebie to że ścięgno zrosło się ze skórą? :?: i po jakim czasie od operacji zrobiono ci korekte?ja jade w środe do lekarza pokazać mój sztywny palec :( :( :(a czy u Ciebie po operacji zastosowano fizjoterapie czy kazano naciągać samemu tak jak mi?pozdr

26-07-07, 12:15
WITAM!!!
W tej chwili jestem już po zrywaniu zrostów i mam szyne gipsową ,która służy do rehabilitacji palca tzn.do naciągania go mam nadzieje że teraz będzie już ok pozdrawiam

26-07-07, 14:14
zrywaniu zrostów

8O

26-07-07, 14:37
..........no tak ......palec nie chciał się zgiąć ,więc jak wrócił mój lekarz to pojechałam do niego i okazało się że to zrosty blokują zgięcie więc znieczulił palec[blokada]i zgiął na siłe palec ja nic nie czułam na pewno nie wytrzymałabym tego!!!palec rusza się trochę lepiej tylko ,że koniec palca jest trochę w dół nie wiem dlaczego?jest trochę siny i spuchnięty ,ale to chyba normalne :?: :?: :?:

26-07-07, 15:07
bez komentarza

26-07-07, 15:11
dlaczego ??????????????????

26-07-07, 17:18
zgiął na siłe palec (...)!palec rusza się trochę lepiej tylko ,że koniec palca jest trochę w dół nie wiem dlaczego?jest trochę siny i spuchnięty

26-07-07, 18:36
czy mógłbyś jaśniej??ja zaufałam temu lekarzowi w końcu to specjalista zajmuje się przeszczepami rąk itp. nie rozumiem dlaczego cytujesz moje słowa o co chodzi??

26-07-07, 19:10
Musze przyznac ze tez nie spotykalam sie z "uwalnianiem" sciegna na sile. Wg mojego doswiadczenia w sytuacjach gdy slizg sciagna jest ogranicznony przez zrosty, przeprowadza sie zabieg operacyjny zwany tenoliza. Polega to nie tyle na rozerwaniu blizn, co na ich usunieciu, aby nie doszlo do nawrotu problemu i aby ruchomosc byla pelna.
Mimo ze twoj palec rusza sie lepiej, to jednak ruchomosc nie jest pelna? Takie rozrywanie wydaje sie podobne do latania dziurawego dachu, podczas gdy tak naprawde predzej czy pozniej przydaloby sie wymienic caly dach.....
(deszczowe skojarzenia, w Anglii od dwoch miesiecy pada... :))

http://www.pulvertafthandcentre.org.uk/files/Tenolysis_2.doc

26-07-07, 19:16
wiesz co? chyba coś jest nie tak boję się że coś zostało naderwane bo ta część palca co zgina się zaraz pod paznokciem jest skierowana ku dołowi i nie da się wyprostować czy mógł uszkodzić prostwnik palca? może zrobić rtg lub usg palca?

26-07-07, 19:19
owszem, to mozliwe. Opisujesz cos co nazywa sie palcem mlotkowatym (mallet finger)
http://www.eatonhand.com/hw/hw015.htm

rtg nic nie pokaze bo nie ma (chyba) uszkodzenia kosci, usg mozna by zrobic

26-07-07, 19:22
palec wygląda raczej jak półokrąg......

26-07-07, 19:24
coz, naprawde ciezko cos powiedziec w tej sytuacji, twoj palec wyglada na raczej skomplikowany przypadek. Moze ksztalt jest wina opuchlizny? Kiedy masz wizyte kontrolna?

26-07-07, 19:24
o nie palec wygląda właśnie tak jak na obrazku od ciebie i co teraz jak to potwierdzić?na dodatek na tym zgięciu jest sinawy i spuchnięty

26-07-07, 19:27
a tak wogóle to mam dość tego palca chyba odpuszcze z leczeniem go ale to pewnie nieodpowiedzialne....

26-07-07, 19:28
coz, wiemy ze to sciegno bylo bardzo slabe - przeciez niedawno bylo operowane, a po operacji sciegna sa niezwykle delikatne - stad wszystkie nakazy, zakazy i caly schemat postepowania po naprawie. Tym bardziej dziwi mnie, ze lekarz po prostu je naciagnal. To byl ten sam lekarz, ktory wczesnie zszywal tego prostownika?

26-07-07, 19:30
a tak wogóle to mam dość tego palca chyba odpuszcze z leczeniem go ale to pewnie nieodpowiedzialne....

no nie dziwie sie....ale jednak maly palec sie czasami przydaje..mozna dlubac w nosie :)

26-07-07, 19:34
napisz prosze co teraz jest taki jak na obrazku od ciebie

26-07-07, 19:36
tak to ten sam lekarz jeżdże specjalnie 100km a tu coś takiego nie wiem co robić?!!jak to potwierdzić

26-07-07, 19:40
Jak napisalam wyzej, twoj przypadek jest raczej skmplikowany i przez net ciezko cos powiedziec. Moze sciagno puscilo, a moze nie, bez zbadania ciezko powiedziec. Idz do lekarza ktory to zrobil i poinformuj go o swoich watpliwosciach.

26-07-07, 19:40
to było na początku uszkodzenie pasma centralnego z przeskakiwaniem pasma bocznego,i to to pasmo było zszywane....a teraz to ja nie wiem

26-07-07, 20:12
coz, mechanizm prostownikow jest dosc skomplikowany. Generalnie rzecz biorac, pasmo centralne prostuje srodkowy staw palca (PIP). Natomiast pasma boczne rodzielaja sie na boki, biegna wzdluz palca i potem spotykaja sie ponownie nad koncowym stawem - tym pod paznokciem(DIP) gdzie tworza pasmo terminalne, ktore prostuje wlasnie ten staw.
http://www.rcsed.ac.uk/fellows/bcpaterson/images/mallet3.jpg

a czy wczesniej moglas normalnie ruszac koncowka palca? I rozumiem ze teraz mozesz ja biernie calkiem wyprostowac, ale czynnie nie?

26-07-07, 23:19
nadja - w rehabilitacji jest taka zasada "nic na sile" oraz "pacjent nie da sobie zrobic krzywdy" - dlatego wlasnie nasze zabiegi wykonujemy przy pelnej swiadomosci i wspolpracy pacjenta, bez znieczulenia i z ciagla kontrola subiektywnych odczuc/doznan poszkodowanego.

tak jak powiedziala Nimfa sciegna po ingerencji chirurgicznej sa wrazliwe. dziwi mnie ze lekarz wykonal owy manewr na sile. nie dosc ze mogl uszkodzic przyczep (co pewnie uczynil) to rownie dobrze mogl uszkodzic staw (rozerwac torebke) co tez jest niewykluczone.

27-07-07, 09:27
ok to co teraz?palec wygląda jak "młotkowaty"jak to sprawdzić zanim"zaatakuje"tego lekarz chyba zostaje USG?pozdrawiam

27-07-07, 09:57
słuchajcie dzwoniłam do lekarza do tego co mi to zrobił trochę się wystraszył i prosił abym przyjechała we wtorek ciekawe co mi powie odezwe się po tej wizycie pozdrawiam WAS

27-07-07, 10:00
no, koniecznie daj znac! powodzenia

27-07-07, 10:15
odpowiedzcie mi proszę co by się stało gdybym zostawiła go bez leczenia

27-07-07, 18:49
jesli to faktycznie jest zerwanie sciegna i mallet finger, to bez odpowiedniego postepowania prawdopodobnie nidgy nie odzyskalabys czynnego wyprostu i palec pozostalby opadajacy.
Zwiazane jest to z tym, ze sciegno po zerwaniu cofa sie, (wyobraz sobie napieta gumke) i dlatego nie moze sie samo przyrosnac do pierwotnego miejsca przyczepu nad stawem. Najczesciej potrzebna jest orteza wyprostna na pare tygodni, zeby zapewnic odpowiednie warunki gojenia; w rzadszych przypadkach - operacja.
Natomiast jesli nie jest to zerwanie sciegna, to moze byc inaczej - dlatego wazne jest zeby miec diagnoze problemu.

28-07-07, 11:36
dzięki za odpowiedź palec wciąż boli i jest spuchnięty odezwe się po wizycie u lekarza pozdrowienia

21-08-07, 14:53
witam to znowu JA usztywnili mi palec ortezą TAAKA a tamtą część palca ćwicze i ...................................nic dziś byłam na usg lekarz napisał:zrosty obejmują ścięgna obu prostowników powierzchownego i głębokiego unieruchamiając je tuż poniżej stawu międzypaliczkowego pierwszorzędowego.Co to oznacza czy tylko tenoliza jest wyjściem z tej sytuacji???

21-08-07, 18:59
no, tenoliza bylaby chyba najlpszym wyjsciem. Prawdopodobnie i tak nie odzyskasz pelnego zakresu ruchu, ale po tenolizie palec powinien byc w miare funkcjonalny. Jesli zdecydujesz sie na zabieg, to powinnas miec fizjoterapie od razu po zabiegu (mobilizacje, laser, ultradzwieki).

Czyli rozumiem, ze nie masz palca mlotkowatego i ze koncowka juz nie opada i ze nic nie zostalo zerwane podczas poprzedniej manipulacji pod znieczuleniem?

21-08-07, 21:55
nosze orteze na górną część palca czyli było tam uszkodzenie ale dziś na usg lekarz powiedział że ciągłość ścięgien jest zachowana bardziej martwie się tymi zrostami bo nikt konkretnie nic nie mówi 29.08. ide do lekarza zobacze co mi powie.Ten lekarz co robił mi usg mówił że to że nie ruszam palcem prowadzi do zaniku w palcu ...czegoś tam??!orientujesz sie co może mi sie stać jeżeli zostawiłabym go w tym stanie?

21-08-07, 22:11
ogolnie rzecz biorac bezruch prowadzi do zmian degeneracyjnych chrzastki - stawy "zarastaja" i sztywnieja. Po jakims czasie jest to zupelnie nieodwracalne i staw nie odzyska juz ruchomosci.

ja na twoim miejscu podalabym tego lekarza do sadu za bezmyslna manipulacje (bo nie bylo zadnych wskazan zeby zginac tego palca, tak jak to ty opisalas), ktorej konsekwencja jest kolejne unieruchomienie -> wiecej problemow. Jakbys nie miala ich dosc i bez tego.

22-08-07, 13:47
masz racje ale ja chyba nie mam na to siły niedawno skończyłam leczyć mojego synka ,który mając 2 latka przeszedł sepse z tego powodu miał kilka operacji ,a leczenie ogólnie trwało prawie 4 lata; teraz ten pech z palcem.......Mam jeszcze jedno pytanie czy orientujesz się na czym polega ta tenoliza?czy to prosty zabieg?pozdrawiam

22-08-07, 21:57
tenolize robi sie wtedy, gdy fizjoterapia po operacji nie dala skutecznych efektow i dalej jest ograniczenie ruchu, szczegolnie czynnego w stosunku do biernego. Skora jest nacinana (najczesciej zygzakiem) a potem chirurg usuwa zrosty (wycina je lub wyrywa penseta).
Potem najwazniejszy jest wczesny ruch (24godz po zabiegu) i intensywna fizjoterapia 3-5x w tygodniu.
Decyzje o tenoliznie podejmuje sie najczesciej po kilku miesiacach od pierwszej operacji (z reguly 3), ale oczywiscie kazdy pacjent jest oceniany indywidualnie. Pacjenci mlodzi maja najwieksze szanse sukcesu i ploprawy po operacji.
Poza tym powinni byc niepalacy.

14-09-07, 10:55
Witam to znowu ja i jestem baaardzo załamana wczoraj dowiedziałam się że 30września muszę poddać się kolejnej operacji :cry: :cry: :cry: 1sza sprawa to zrosty
2ga sprawa to to że ścięgno jest teraz za krótkie
Bardzo się boję jestem przerażona pozdrawiam

17-09-07, 00:30
po operacji powinno byc lepiej! nie lam sie!

17-09-07, 10:52
Dzięki wielkie odezwe się po ........... pozdrawiam

06-10-07, 21:50
Witam jestem już po operacji miałam tenolize a co do"wiszącej końcówki palca" to mam drut ,który wystaje mi z palca.Najgorsze było to ,że dzień po operacji palec już był zginany przez lekarza i tak codziennie przy zmianie opatruku .Jest w szynie jeden dzień na prosto a jeden dzień zgięty i tak na przemian.Boli na maxa ale innej rady nie ma ......Mam nadzieje ,że tym razem będzie już dobrze.Drut będzie wyciągnięty za 6 tygodni,a szwy ściągam w czwartek.Później zakładam aparat bunnell 11A pozdrawiam

06-10-07, 22:51
no, powodzenia. Niestety dosc to wszystko jest bolesne, ale tez mam nadzieje, ze juz bedzie lepiej.
Trzymaj sie i dawaj znac jak ci idzie.

09-11-07, 10:48
Hej,ogólnie idzie dobrze,palec zgina się i prostuje,ale...................................... ..........tylko w aparacie bunnel bez aparatu palec nie prostuje się ,opada.Tak jak wcześniej opadała końcówka palca ,gdzie teraz jest drut,to tak teraz opada pół palca?!Boję się wyciągania druta,to już po niedzieli :cry: :cry: :cry: :cry: i nie rozumiem czemu on się nie prostuje,może TY wiesz? 8O 8O :?:

09-11-07, 19:15
obawiam sie ze nic juz nie wiem....twoj przypadek zrobil sie troche za bardzo skomplikowany, zeby moc wirtualnie dociekac o co chodzi...

teoretycznie jesli palec sie zgina, to uwolnili zrosty, ale jesli nie ma czynnego ruchu to dalej cos jest nie tak ze sciegnem.

10-11-07, 11:15
Witam,ja też już nie mam zielonego pojęcia co z tym palcem,wiem ,że leczą mnie dobrzy specjaliści szpital w Trzebnicy jest naprawdę DOBRY.Tam przyszywają ludziom ręce,tylko,że podobno z takim palcem jest czasem gorzej niż z ręką ,miałam nadzieję ,że będzie ok,że odzyskam zgięcie,i tak było ,a teraz opada .A jak opada to nie mam pola do zgięcia ,bo nie mogę go podnieść,mam wrażenie ,że brakuje w nim "gumki" :cry: zobaczymy co powiedzą w przyszłym tygodniu jak wyjmą mi druta z kości.A tak na marginesie czy nie wiesz co dalej,po wyciągnięciu druta :?: :?: :?: Bo na pewno to nie jest tak ,że ta końcówka palca w ,której jest drut będzie sie od razu zginać :?: :?: :?: Pozdrawiam Cię serdecznie :P :P :P

19-11-07, 16:31
Hej, jestem bardzo zainteresowana tym, co sie będzie działo po usunięciu drucika z palca, bo od dwóch dni noszę takie samo "cacko" na swoim paluszku!Pozdrawiam

20-11-07, 09:43
Drut wyciągnięto mi w czwartek ,ku mojemu zdziwieniu nic kompletnie nie bolało,na razie końcówka palca się nie zgina noszę palec w aparacie BUNNELL ,zobaczymy co będzie dalej.Podobno za 3 tyg. mogę wrócić do pracy życzę duuuuuuuuuuuuuuuuuuużo cierpliwości

P.S.Druga operacja nieudana :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry:

11-12-07, 22:19
Ja uwolnię się od drucika w piątek.Cieszę się, że da się to znieść, no i mam nadzieję, że palec (jego koniuszek) będzie sprawny.Mam nauczkę, należy pędzić do lekarza jak najprędzej po zdarzeniu, a nie czekać aż ''samo się wyleczy". Ja miałam zabieg miesiąc po urazie, a zastarzałe uszkodzenie już leczy się i dłużej, i inaczej. Cieszę się jednak,że jednak nie ''amputowałam''sobie III palca. Pozdrawiam, życzę zdrówka! :P

15-12-07, 12:30
No i mój optymizm gdzieś uciekł... :( Wprawdzie usuniecie drucika nie było bolesne, ale aparat Stocka, który mi polecono nosić jeszcze 2 tygodnie jest powodem kolejnych zmartwień. Po nocy palec jakby lekko spuchł, skóra swędzia,bo ścianka aparatu-z plastiku-ociera o świeżą bliznę.Gdy to noszę, palec się poci, a ponoć ważne jest to, by unieruchomić końcówkę palca na dłuuuuugo...

26-12-07, 00:00
Witam serdecznie wszystkich.
Myśle ze mam podobny problem z paluszkiem.
Niefortunnie uderzyłem sie w lewą rękę,czego efektem było to iż przecięłem sobie scięgno prostownika palca serdecznego(ostatnia-górna część tego palca opadała i sam nie mogłem jej wyprostować.)W szpitalu po znieczuleniu miejscowym(to chyba blokada sie nazywa:) ) wszystko "ładnie " pozszywali i dali mi ręke do gipsu na 6 tygodni.Po 4 dniach do kontroli-nie bede sie rozpisywał-przez 2 tyg. chodziłem co 2 dni,palec puchnął i sie nie goił tylko gnił,zrobił się wielki krater w paluszku-trzech lekarzy,kazdy mówi co innego i tylko stwierdzaja ze jak tak dalej bedzie to bedzie trzeba palca amputować.Po kolejnym antybiotyku coś ruszyło i zaczęło się goić.Za tydzień ściągam gips i az się boje co to będzie czytają wasze problemy.Palec jest w tej chwili zagojony ale jakis taki przyplaszczony i dziwnie boli.Prosze o odpowiedź czy to wszystko ogólnie powinno tak wyglądac i jak w skrócie powinna wyglądać rehabilitacja w pierwszych dniach po sciągnieciu gipsu bo raczej rzadnej rehabilitacji mi nie przepiszą(a może mi sie to należy?).
Pozdrawiam Tomek

29-12-07, 22:42
Witam,ponieważ od października temat zwiazany z uszkodzeniem prostownika palca jest mi szczególnie bliski, a "pamiatkę"feralnego dnia będę nosić przy sobie na zawsze,pozwolę sobie na mały wywodzik.Jeżeli mogę służyć radą komuś,kto będzie nosił aparat Stocka, to dyskomfort łagodził kawałek chusteczki higienicznej,którym owijałam palec,a drugą końcówkę aparatu przywiązywałam kawałkiem bandaża,bo plaster pozostawiał klej. Ostatecznie palec ma się lepiej, ale prosty już nie będzie, zresztą lekarz wspomniał o tym przed zabiegiem. Pozostaje mi się do tego przyzwyczaić, choć nie jest łatwo, bo to dotyczy palca prawej ręki i dopiero teraz "doceniam", jak jest mi potrzebny. Mój przypadek może aż nie jest tak skomplikowany,ale swoje przeszłam...Pozdrawiam, trzymam kciuki. :)

29-12-07, 22:45
W moim przypadku lekarz nie zalecał szczególnej rehabilitacji, po zdjęciu aparatu mówił, żeby go po prostu rozruszać.

03-01-08, 21:58
Myślałam,że temat jest dla mnie skończony...Palec spuchł i pojawiła się ropa :(

15-01-08, 14:55
3 miesiące temu uległam w pracy wypadkowi, miałam rany cięte palców II, III, IV lewej dłoni na poziomie paliczków środkowych z uszkodzeniem ścięgna zginacza. Lekarze zszyli ścięgna, reka była unieruchomiona przez 6 tygodni szynągipsową. Po zdjęciu szyny 2 palcenie zginały się od połowy, a jeden ruszał się słabo. Po miesiącu lekarz skierował mnie na fizjoterapie( wirówka i ultradzwięki). Prywatnie miałam robione badanie usg na którym lekarz stwierdził, że zrobiły się zrosty. Zostałam skierowana do szpitala. Pojechałam do szpitala na Czerniakowskiej. Lekarz obejrzał palce i powiedział, że tenolize albo rekonstrukcję ścięgien( nie robił zadnych innych badan). Zostałam zapisana na operacje za pół roku. Czy poł roku to nie jest troche za pozno na taka operacje?? czy w kazdym szpitalu czeka sie tak dlugo?? czy mozliwa byłaby rehabilitacja tych palcow przed operacja, ktora dalaby jakies efekty??

15-01-08, 19:25
wea, wyglada na to, ze twoj przypadek nie jest prowadzony najlepiej.
Po pierwsze intensywna rehabilitacje zaczyna sie od razu po zdjeciu szyny, a nie miesiac po. W twoim przypadku bylo to o tyle wazniejsze, ze nie mialas uszkodzony nie jeden palec a 3, i przez to ryzyko powstania zrostow bylo duzo wieksze.

Zrosty sa najczestsza komplikacja po naprawie sciegien (druga jest ponowne zerwanie) i dlatego do sprawy powinno sie podchodzic powaznie od samego poczatku. Wczesna i intensywna fizjoterapia znacznie obniza ryzyko ich powstania i zupelnie nie rozumiem, dlaczego lekarze w Polsce uparcie ignoruja ten fakt i wysylaja ludzi na fizjo, kiedy jest juz po prostu za pozno.

Jesli zas chodzi o tenolize, to wykonuje sie ja najczesciej 3 miesiace po pierwszej operacji. Do tego czasu juz wiadomo, ze zakres ruchu nie ulega poprawie. Czekanie dluzej znow moze miec niekorzystne skutki - jesli staw nie ma pelnego zakresu ruchu, to z czasem dochodzi w nim do pewnych zmian strukturalnych - glownie w chrzastce - a po kolejnych 6ciu miesiacach staw bedzie juz bardzo sztywny. Wiec rownie dobrze mozna sobie podarowac operacje na sciegno, no bo co z tego, ze sciego bedzie sie slizgac, jesli stawu i tak nie ruszysz?
To oczywiscie jest pesymistyczny scenariusz, wiele zalezy jaki masz obecnie zakres ruchu. Ja jednak na twoim miejscu postaralabym sie zalatwic te operacje jak najszybciej. Nie wiem dlaeczego az tak odlegly termin - jesli sie zastanowisz, to sama operacja jest malo skomplikowana i mozna ja robic pod znieczuleniem miejscowym - bardziej zabieg niz operacja...wiec nie powinno sie czekac miesiacami.

A moze przydalaby ci sie druga opinia, w koncu to twoja reka i jak jej teraz nie naprawisz, to juz nigdy nie odzyskasz pelnego ruchu.

pytasz czy rehabilitacja bylaby wskazana? a czy mialas jakas do tej pory? i jakie byly rezultaty?

15-01-08, 21:17
Nie miałam żadnej rehabilitacji, jedynie 15 dni fizykoterapii. Wie Pan może o jakimś szpitalu w województwie mazowieckim, gdzie nie musiałabym czekać aż tak długo na tenolize??

15-01-08, 21:20
czy w mojej obecnej sytuacji mogę wrócić do fizycznej pracy??

15-01-08, 22:21
nie wiem czy to rehabilitacja, ale w 8 dniu po zszyciu sciegien mialam zalozone na palce gumki ktore umozliwialy mi poruszanie palcami, robiłam to sama, bez rehabilitanta

21-01-08, 15:48
Nie miałam żadnej rehabilitacji, jedynie 15 dni fizykoterapii. Wie ktos może o jakimś szpitalu w województwie mazowieckim, gdzie nie musiałabym czekać aż tak długo na tenolize?? czy w mojej obecnej sytuacji moge wrocic do pracy??

01-02-08, 18:14
pod paznokciem palca ktory mial przeciete sciegno robi mi sie brazowa plamka ktora sie rozszerza, to cos groznego??

11-02-08, 00:22
cześć wszystkim
a oto problem z moim palcem wskazującym. 1-go grudnia przeciąłem na pile do drewna prostownik palca II (zaraz nad dolnym wiązadłem u nasady palca). poszła tez torebka stawowa. kość na szczęście nietknięta. lekarz mówił też coś o otwartym złamaniu (do dziś nie wiem co miał na myśli - może tą torebkę stawową?). cały czas miałem czucie w palcu i nawet samą końcówką mogłem minimalnie poruszać. niedługo po wypadku zeszyto mi ścięgno. potem jak zwykle ok. 6-7 tyg. w szynie ( w sumie ostatnie 2 tyg. zamiast szyny usztywniłem sobie palec patyczkiem, także był usztywniony ale lekko zgięty).
25-go stycznia oficjalnie zdjęto mi szynę i zacząłem rehabilitacje: laser i ćwiczenia.
palec cały czas jest spuchnięty (zwłaszcza po intensywniejszym rozciąganiu), ale bardziej mnie martwi zakres ruchu. do pełnego zgięcia brakuje mi 4-5 cm (dostanę nim do kciuka i jeszcze może 1 cm niżej - w sumie naciągnąłem go już jakieś 1-1.5 cm ale teraz blokada jest już wielka). oczywiście zdaję sobie sprawę że dopiero 2 tyg. temu zacząłem rehab. ale na tak krótkim odcinku wydaje sie niemożliwe żebym ten palec kiedyś dociągnął do końca - a to na dodatek prawa ręka :( .sprawę traktuję poważnie i dość mocno(ale z czuciem) codziennie go rozciągam i co sie dzieje - mianowicie stawy nie wytrzymują, bolą i puchną (pewno są słabsze niż ścięgna) i kółko sie zamyka. poza tym 2 połowa palca, policzek środkowy i dalszy są razem pochylone w dół i mogę je wyprostować tylko za pomocą 2 reki.
trochę czytałem na waszym forum i myślę sobie, ze może ścięgno przyrosło do skóry, może porobiły sie zrosty i ścięgno sie nie przesuwa a może ścięgno się skróciło tak dużo (piła tarczowa dość gruba + zakładka przy szyciu), że zakres ruchu mam tak niewielki.
proszę o jakieś sugestie

11-02-08, 02:01
dwa tygodnie to za wczesnie zeby mowic o komplikacjach. O ile zakres ruchu sie zwieksza systematycznie, to nie masz sie co martwic. Pamietaj, ze wszystko sie dalej goi, a po takim urazie proces gojenia moze trwac do kilku miesiecy. Po prostu musisz uzbroic sie w cierpliwosc i systematycznosc.

11-02-08, 15:23
dziękuję za odpowiedź. zakres ruchu sie zwiększa, a raczej zwiększał się. od paru ostatnich dni blokada jest już ogromna dlatego zacząłem podejrzewać, że może coś blokuje poślizg ścięgna, np. zrosty. może zrobić usg? czy rzeczywiście poczekać jeszcze z miesiąc na efekty i dopiero wtedy działać. acha, największy blok jest na stawie środkowym.
i jeszcze jedno, ktoś zasugerował mi ćwiczenia poizometrycznej relaksacji, tylko właśnie patrze na necie, że chodzi w tym bardziej o rozciąganie mięśni a nie ścięgien. co pani o tym myśli

13-02-08, 13:54
Witam
1 stycznia przeciołem sobie scięgna zginaczy palców III,IV,V. Operacja została zrobiona odrazu, został założony gips oraz wyciąg klainerta, codziennie intensywnie cwiczyłem za pomocą tego wyciągu, jutro czuli 14 lutego 2008 mają mi zdjąć gips i wyciąg, na 29 lutego zapisałem się na rechabilitację. N a chwilę obecną nie mogę zginać palców, ścięgna nie powinny być zerwane, ponieważ jak przytrzymóję sobie palce lewą ręką to bardzo minimalnie mogę je zginać. Ogulnie jestem z Białegostoku, może ktoś zna dobre centrum rechabilitacji, oraz może ktoś jest wstanie dla mnie doradzić czy wszystko miejwiecej się goii czyli czy to normalne że po półtora misiąca niemogę zginać palcami, podejzewam że jeszcze długa droga przedemną ale byłbym wdzięczny za jakieś opinnie np co dalej robić. Dziękuję za odpowiedzi
Pozdrawiam Jacek

27-02-08, 20:22
kilka miesiecy temu mialam zszywane sciegna, pod jednym z paznokci zbiera sie ropa, paznokiec schodzi, pod mlodym paznokciem znow zbiera sie ropa, lekarz kazal przykladac sode ale to nic nie pomoglo, co mozna zrobic? co to moze byc?

14-03-08, 22:03
Witam serdecznie. Mój 2 letni synek ma przykurcz ścięgnien w kciukach lewej i prawej rączki. Po wizycie w szpitalu w poradni ortopedii dziecięcej lekarz stwierdził że potrzebna będzie operacja przecięcia ścięgien aby paluszki mogły sie prostować. Więc poszukaliśmy rehabilitanta, który mógłby wyrehabilitować paluszki w celu uniknięcia operacji. od dwóch tygodni ćwiczę z synkiem, wsmarowuję mu żel w paluszki przepisany przez pania rehabilitantkę i masuję oraz ćwiczę z synkiem. Podaję mu tej leki homeopatyczne również przepisane przez pania rehabilitantke. Tak więc po ćwiczeniach i masowaniach paluszki się prostują i zginają, jak synek spi wówczas wykonuje ćwiczenia, żeby sie nie denerwował i nie zabierał rączek. tak więc po ćwiczeniach paluszki sie prostują jednak po jakimś czasie znowu ma zgięte i nie można rozprostować dopiero po masażu i ćwiczeniach można. mam pytanko czy operacja będzie konieczna czy też po wykonywaniu tych czynności przez 1-2 miesiące będzie lepiej?! prosze o odpowiedź. Słyszałam tez o wstrzykiwaniu botuliny w takie przykurcze w celu rozluźnienia i wukwczas wykonywanie ćwiczeń i masaży!? czekam na odpowiedź.POZDARWIAM

17-03-08, 19:56
Witam serdecznie. Mój 2 letni synek ma przykurcz ścięgnien w kciukach lewej i prawej rączki. Po wizycie w szpitalu w poradni ortopedii dziecięcej lekarz stwierdził że potrzebna będzie operacja przecięcia ścięgien aby paluszki mogły sie prostować. Więc poszukaliśmy rehabilitanta, który mógłby wyrehabilitować paluszki w celu uniknięcia operacji. od dwóch tygodni ćwiczę z synkiem, wsmarowuję mu żel w paluszki przepisany przez pania rehabilitantkę i masuję oraz ćwiczę z synkiem. Podaję mu tej leki homeopatyczne również przepisane przez pania rehabilitantke. Tak więc po ćwiczeniach i masowaniach paluszki się prostują i zginają, jak synek spi wówczas wykonuje ćwiczenia, żeby sie nie denerwował i nie zabierał rączek. tak więc po ćwiczeniach paluszki sie prostują jednak po jakimś czasie znowu ma zgięte i nie można rozprostować dopiero po masażu i ćwiczeniach można. mam pytanko czy operacja będzie konieczna czy też po wykonywaniu tych czynności przez 1-2 miesiące będzie lepiej?! prosze o odpowiedź. Słyszałam tez o wstrzykiwaniu botuliny w takie przykurcze w celu rozluźnienia i wukwczas wykonywanie ćwiczeń i masaży!? czekam na odpowiedź.POZDARWIAM

03-04-08, 00:42
Dnia 29 sierpnia 2007 roku szkło pękającej butelki przecięło prostownik 4 palca, częściowo prostownik palca wskazującego i przywodziciel kciuka prawej ręki. Po 6 tygodniach zdjąłem szynę gipsową i rozpocząłem rehabilitację. Po 2 tygodniach odzyskałem możliwość całkowitego zginania i prostowania dłoni. Pośpieszyłem się i zacząłem za szybko ćwiczyć dużymi ciężarami na siłowni co przyczyniło się do przesilenia stawu łokciowego. Zrobiłem przerwę na okres 1 miesiąca. Po tym czasie wznowiłem treningi małymi ciężarami. Nie wiem czy postępuję słusznie. Co robić by wzmocnić łokieć ( basen) , przestać ćwiczyć, zrobić zdjęcie usg ? 5 miesięcy temu nie odczuwałem takiego bólu jak dziś. Jak się zachowac by nie pogorszyć zaistniałej sytuacji?

14-07-08, 23:54
Witam. Mam pytanie justem właśnie po operacji ścięgna prostownika III palca prawej dłoni co prawda po upływie 3 tygodni po wypadku i od razu został mi usunięty drut mam tylko podwiązke jak długo to będzie się goić i czy jest jakaś szansa że palec będzie taki jak przed wypadkiem i jaka jest najlebsza rehabilitacja...

31-07-08, 14:54
Witam,

ja wlasciwie tak po krotce, jestem w UK, mialam pecha i przecielam sciegna dwoch ostatnich palcow prawej dloni (maly i serdeczny palec), na karcie jaka dostalam po wyjsciu ze szpitala, napisane jest tylko tyle, (nie wiem czy dobrze to przepisze): EOCELORATION ZONEII, LACERATION RIGHT RING + LITTLE FINGERS.
REPAIR FDS, FDP RING FINGER + FDP LITTLE FINGER. nie bardzo wiem co to wlasciwie znaczy..i na co teraz mam uwazac.

operacje mialam ok 24h po wypadku, na drugi dzien wyszlam ze szpitala z torebka pelna paracetamolu 500 i Ibuprofenu 400 (biore tylko juz ibuprofen bo dostalam uczulenia po paracetamolu, czasem jak bardzo mnie boli ratuje sie pyralgina 750). Kolejnego dnia zadzwoniono do mnie by umowic sie na spotkanie z rehabilitantem, czyli od operacji pierwsze(jak sie domyslam) zdjecie opatrunku mam na6 dzien po zabiegu(jutro).

Chcialam zapytac jak dlugo trwa rehabilitacja takiego przypadku i jakie sa szanse na powrot do zdrowia paluchow chocby w 70%.. czy mam juz myslec o cwiczeniu lewej reki. jestem praworeczna i... rysuje.


pozdr.

p.s.
Jak zauwazylam Ekspercie piszesz z Londynu, moze orientujesz sie czy w szpitalu do jakiego trafilam jest dobra kadra..? a jest to St John's Hospital w Howden. Moze to dziwne pytanie, ale nawet nie wiem czy trafilam w dobre rece..

04-08-08, 00:12
Witam mam 15 lat w ten wtorek rozciełem se palec na szlifierce jak sie okazało uszkodziłem sobie sciegno i prostownik wiec dlatego musiałem przejsc operacje operacja sie udała dzis opusciłem szpital mój problem tkwi w tym iz widziałem juz taki temat na tym forum i tam pisały osoby otym iz nie moga nim normalnie fukncjonowac ja mam tam 6 szwów od srody do soboty otrzymywałem kroplówke 3 x dzienie w sobote 2 x palec mam tez usztwniony w gipsie lecz nie cały moge nim ruszac ale nie wiem jak to wyglada czy tak jak przed uszkodzeniem czy nie nie czuje bolu czuje palec co wy na to????
moje 2 pytanie to jesli szkode na zdrowiu zrobiłem sam moja wina to czy dostane jakies odszkodowanie??????jesli tak to ile moge dostac +/-
Dziekuje za odpowiedzi

23-08-08, 22:59
Witam sam to przeszłem ale ja niemiałem zadnego problemu polecam
Dr.N.Med Jana Wendlanda czy jakos tak potem sie upewnie
Przyjmuje on miedzy innymi
Poznan;
W Certusie
W przychodni na swicie
W Prywatnej lecznicy na ul Leszczynskiej Arts Medical czy jakos tak
i wiem ze przyjmuje napewno we wrzesni i gdzies jeszcze:)
Dla zainteresowanych podam nr

20-01-09, 00:05
http://www.eatonhand.com/hw/hw015.htm mam podobno ten wlasnie uraz o ktorym mowa w tym linku, czyli zerwanie prostownika przy ostatnim paliczku, czyli palec młotkowaty.
dostałem aparat stacka, nosze go juz 7 tygodni, nie mialem zadnej operacji.. lekarz w szpitalu powiedzial zeby po 4 tygodniach zglosic sie do ortopedy, tak zrobilem ale ten wudluzyl ten okres o wlasnie jeszcze trzy tygodnie, teraz mowi zeby zdjac aparat i przepisal rehabilitacje ( laser i cos jeszcze) ale miejsca na nia sa dopiero za miesiac :(( zdjelem aparat i nie moge zgiac palca bo boli :/ nie mam pojecia co mam teraz robic.... czy bez operacji jest w ogole mozliwe ze bedzie wszystko ok ?? co mam teraz robic w oczekiwaniu na rehabilitacje? probowac zginac? zginac na sile druga dlonia? :/ pomocy ?!

Kochaś
19-05-10, 17:33
Od jakiegoś czasu mam wygięty V palec ręki lewej. Wczoraj poszedłem ze skierowaniem do poradni chirurgii ogólnej. Powiedziano mi tam, że mam uszkodzenie ścięgna prostownika V palca ręki lewej. Z poradni skierowano mnie na Oddział Chirurgii Urazowo-Ortopedycznej Szpitala Wojewódzkiego w Jeleniej Górze. Poszedłem i tam, ale jak się dowiedziałem od lekarza dyżurnego nie podejmą się mojego przypadku, ponieważ oni już nie operują takich przypadków. Ortopeda powiedział mi, że mam pęknięte ścięgno prostownika. Ortopeda odmówił przyjęcia na Oddział i powiedział, żebym poszedł do poradni i poprosił o skierowanie do Kliniki Chirurgii Urazowej i Chirurgii Ręki Akademii Medycznej we Wrocławiu. Dzwoniłem tam i wyznaczyli mi termin na 17 grudnia 2010 roku, ale... wyznaczony termin to termin do konsultacji i dopiero wtedy wyznaczą mi termin na operację. Bym był zapomniał napisać, że ortopeda powiedział mi, że to będzie rekonstrukcja ścięga.

Wobec czego mam parę pytań:

1. Na czym będzie polegała operacja (rekonstrukcja) uszkodzenia ścięgna prostownika V palca ręki lewej i czy to będzie jedna lub więcej operacji?

2. Czy ktoś z Was orientuje się, gdzie na terenie województwa dolnośląskiego są jeszcze szpitale, kliniki, w których zajmują się operacją (czyt. rekonstrukcją uszkodzonego ścięgna prostownika V palca ręki lewej?

Z góry dziękuję i będę wdzięczny za jakiekolwiek informacje na temat etapu lub etapów operacji oraz listy placówek.

Pozdrawiam,
Kochaś

Emisia2
20-05-11, 10:10
Jestem przed operacją zerwanego ścięgna prostownika IV palca reki lewej. Palec był leczony , ale przez lekarza- debila- Zbigniewa Muszyńskiego pseudochirurga ze Szpitala Powiatowego w Radziejowie województwo kujawsko-pomorskie, który założył jakąś blachę, która doprowadziła do poważnego zapalenia. Czytałam ostatnio bardzo dużo na ten temat i bardzo się boję zabiegu, ponieważ podobno bardzo często po tym zabiegu są poważne komplikacje. Nieraz dochodzi do drugiej, a nawet trzeciej operacji.
Na zabieg czekam już prawie rok, ale w czerwcu chyba dojdzie do skutku. Ma go wykonać profesor Romanowski z Poznania w Ośrodku Rehabilitacyjnym w Śremie. Doradźcie mi, czy zdecydować się na ten zabieg, czy palec odzyska swoją funkcjonalność, przynajmniej w jakimś stopniu. Czy osoby, które już taki zabieg miały uważają, że dobrze zrobiły czy też źle i żałują swej decyzji odnośnie zabiegu.
Pozdrawiam i dziękuje z góry za każdą odpowiedź.